Szaro za oknem, szaro na paznokciach, ale mam nadzieję że słońce zaraz do nas wróci :) Dzisiaj małe, pobłyskujące zdobienie i recenzja lakieru, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i tym samym zdecydowanie zaliczam go do udanych zakupów, chociaż stojąc przed szafą z kosmetykami miałam wątpliwości czy podoła on moim oczekiwaniom.
Firma: Rival de Loop -Berlin-
Nazwa i numer: High Gloss Nail Colour 203Z
Pojemność: 8 ml
Cena: 1,5 euro
Konsystencja: rzadka
Pędzelek: mały, okrągły
Kiedy odpakowałam lakier, odkręciłam zakrętkę i zobaczyłam jaką ma konsystencję, zawahałam się go użyć. Lakier wyglądał na wymagający wielu warstw lub białej bazy, ale w celu przetestowania nałożyłam go na zwykłą odżywkę. Pierwsze pociągnięcie i szok - kryje świetnie. Trzeba nabrać emalię kila razy przy malowaniu jednego paznokcia i pokryć go warstwą średniej grubości, ale nie pozostawia smug i szybciutko wysycha. Pędzelkiem bardzo łatwo się operuje, i co najważniejsze - nie zalewa skórek, dwie warstwy i mani gotowy. Lakier bardzo dobrze trzymał się płytki, nie odprysnął. Zauważyłam też ciekawą rzecz - im więcej warstw tym kolor staje się nieco ciemniejszy (na zdjęciach mały palec 2 warstwy, reszta 3). Zmywanie bardzo łatwe, szybkie i przyjemne.


















































